Skip to content
Okulary Na Świat
Menu
  • Strona główna
  • O nas
  • Tu i tam
    • Afryka
      • Egipt
    • Ameryka Północna
      • Meksyk
    • Azja
      • Arabia Saudyjska
      • Indonezja
      • Izrael
      • Malezja
      • Singapur
      • Tajlandia
      • Turcja
      • Wietnam
      • ZEA
    • Europa
      • Anglia
      • Belgia
      • Chorwacja
      • Czechy
      • Estonia
      • Francja
      • Grecja
      • Holandia
      • Łotwa
      • Macedonia
      • Polska
        • Małopolskie
        • Podkarpackie
        • Pomorskie
        • Wielkopolskie
      • Rumunia
      • Słowacja
      • Węgry
  • Lifestyle
    • Inspiracje
    • Hotele
    • Pyszności
    • Projekt: rodzina
      • z Afryki
      • z Ameryki Północnej
      • z Ameryki Południowej
      • z Azji
      • z Europy
    • Recenzje książek
    • Recenzje linii lotniczych
    • W podróży z dzieckiem
  • Tanie latanie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polski
  • English
Menu
Amsterdam: spacer po mieście 12

Amsterdam: spacer po mieście. 10 atrakcji must see z mapą.

2023-11-212025-01-17 by OkularyNaŚwiat

Amsterdam to miasto niemal idealne na jedno — trzydniowy city break. Nam udało się tu zawitać w lutym i trafiliśmy na całkiem ładną pogodę, choć było nieco pochmurno. Względnie duże, choć zbite centrum miasta można zwiedzić spacerkiem w ciągu paru godzin. A przynajmniej tyle nam to zajęło. Prawdopodobnie nie „zaliczyliśmy” wszystkich atrakcji miasta, ale to, co udało się zaliczyć, przedstawimy Wam w tym wpisie.

Amsterdam: spacer po mieście — ruszamy w miasto; pierwsze wrażenia.

Po zameldowaniu się w hotelu ruszamy w miasto. Jesteśmy w samym centrum, koło stacji Amsterdam Centraal. Wychodząc z hotelu, oczom ukazuje się port wielki, jak świat ze znanej piosenki Brela. Rzeczywiście robi wrażenie. Mnóstwo statków handlowych i pasażerskich, pływających w te i we wte z jednego brzegu na drugi, a także nowe; wpływające przez cieśninę.

Dochodzimy do centrum, droga nieszczególnie długa i daleka. Pierwsze wrażenie… że tak się wyrażę „naoczne” – rowery… dużo rowerów. Rowery wszędzie. Rowery spięte ze sobą, lub rzucone niemal jeden na drugi w twórczym nieładzie. One są po prostu wszędzie. A wrażenie, które poczuliśmy w nozdrzach… hmm… jakby to delikatnie ująć… tutejsze restauracje i bary do niemal każdej potrawy dodają bardzo duże ilości oregano… If you know what I mean… ;). Boże… zielskiem wali wszędzie, w całym centrum, a jest ledwie sobota w południe! Próbujemy przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, że tak się wyrażę zapachowej i idziemy dalej. Chcemy zobaczyć jak najwięcej. Ruszamy w głąb centrum, gdzie jest tylko ciekawiej. A po drodze mijamy mosty, setki mostów, a może i tysiące. I zastanawiamy się, czego jest więcej; pojazdów dwukołowych, czy może właśnie mostów?

Amsterdam: spacer po mieście 4

Zanim wylistujemy wszystkie pozycje must see kilka ogólnych spostrzeżeń. Najogólniej rzecz ujmując, fajne miasto. Jak to się mówi ma vibe i da się je lubić. Ludzie uśmiechnięci i dużo młodych ludzi. Ale z pewnością nie jest to miasto, do którego przyjeżdżają rodziny z dziećmi. To znaczy pewnie przyjeżdżają, ale nie wyobrażamy sobie tłumaczyć pięcio – sześciolatkowi co robi ta pani w oknie i dlaczego jest tak skąpo ubrana i czy czasem nie jest jej zimno. No i nie bardzo też chcielibyśmy tłumaczyć naszemu dziecku czemu w całym centrum wali zielskiem (jeżeli o naszego Adasia idzie, to w Tajlandii już był po legalizacji, ale póki co natężenie zapachu oregano jest tam dużo mniejsze, chociaż raz nam śmierdziało w całym Kondominium… dużo kucharzy się trafiło).

Są piękne kamienice, bardzo urokliwe i świetnie komponują się z mostami, kanałami i kamiennymi uliczkami, a nawet rowerami. Coffeeshopów i Sexshopów w centrum jest dużo więcej niż sklepów z jedzeniem. Czasem mieliśmy wrażenie (zwłaszcza jak zgłodnieliśmy po kilkugodzinnym spacerze), że prościej będzie nam tu kupić magiczną muffinkę, niż znaleźć jakąś piekarenkę (ok, jak się dłużej pospaceruje, to się da). Ale są i urokliwe kafejki, nieco ustronne, schowane w gąszczu kamiennych uliczek.

Amsterdam: spacer po mieście 3

Amsterdam: spacer po mieście — co zobaczyć trzeba Top 10 atrakcji, wraz z mapą.

Tu macie linka do trasy spaceru po centrum Amsterdamu.

Kanały w Amsterdamie — atrakcja, której… no nie powiem, że nie można pominąć, no bo się kurde nie da, a ewentualna próba niezauważenia ich skutkować mogłaby w zażyciu nie do końca raczej odświeżającej kąpieli. Wpisano je na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO i tworzą tzw. Grachtengordel, czyli węzeł oplatający miasto niczym pajęcza sieć. Jest ich ponad 160, a ich łączna długość wynosi ponad 100 km. Dzielą one miasto na 90 wysp. No ale… skąd właściwie w Amsterdamie tak wiele kanałów? Odpowiem małym sucharkiem; Holendrzy to ludzie, którzy żyją w głębokiej depresji 😉 (tak wiem, chciałem, żeby było śmiesznie, ale wyszło, jak wyszło, no już się nie czepiajcie :P). Ale tak na serio to właśnie jest najogólniejsza odpowiedź. Stolica kraju, podobnie z resztą jak niemal cały kraj leżą pod poziomem morza (w przypadku Amsterdamu jest to około 3 metry pod poziomem morza). Pierwszą i główną funkcją kanałów było zatem osuszenie terenu. Kanały oddzielały też od siebie poszczególne części miasta, oddzielały bogatych i biednych, a te okalające stolicę tworzyły rodzaj fosy w celach obronnych. Pełniły one funkcje melioracyjne i sanitarne. Nie mniej ważną funkcją kanałów było ułatwienie transportu z portów do magazynów (te ostatnio często mieściły się w prywatnych domach).
Aktualnie kanałów jest znacznie mniej, niż było to w przeszłości. Obecnie ich główna rola sprowadza się do raczej nie do końca ładnie pachnącej atrakcji turystycznej. Ale wygląda to urokliwie, przyznaję.Amsterdam: spacer po mieście

Mosty w Amsterdamie — no co by można było jakoś przez tę sieć kanałów przejść. Jest ich tu ponad 2500, czyli znacznie więcej niż od choćby w Wenecji! Ich funkcja to oczywiście połączenie dziesiątek wysp, a bodaj najsłynniejszym mostem zwodzonym jest tzw. Chudy Most (Magere Brug). Kręcono tu sceny do wielu filmów.Amsterdam: spacer po mieście 15

Główny plac Amsterdamu (Plac Dam) – tu znajduje się Pałac Królewski i jest to świetny punkt orientacyjny przy zwiedzaniu stolicy Holandii. Na placu znajduje się pomnik upamiętniający wyzwolenie Amsterdamu spod okupacji niemieckiej w 1944 r.Amsterdam: spacer po mieście 6

Amsterdam: spacer po mieście 7

Amsterdam: spacer po mieście 2

Dzielnica Czerwonych Latarni (De Wallen) – obszar na mapie centrum Amsterdamu, który nie sposób przeoczyć. Panie stoją w oknach od rana (południa) do nocy i jest to bardzo widoczne. Prostytucja jest tu legalna, dziewczyny jednak — ponoć — zatrudniane są dobrowolnie i dość regularnie badane. W sąsiedztwie Pań z okienek znajduje się…Amsterdam: spacer po mieście

…Oude Kerk — czyli Stary Kościół. Jest jednym z najważniejszych zabytków Amsterdamu. Kościół wzniesiony jest w stylu gotyckim (chociaż jego pierwowzór był drewniany). Oprócz kultu religijnego organizowane są tutaj wystawy sztuki współczesnej, koncerty i inne wydarzenia.

Amsterdam: spacer po mieście 10

Amsterdam: spacer po mieście 1

Dom Anne Frank — to miejsce, które — o ile pozna się jego historię — jest niezwykle smutne i poruszające. Annelies Marie Frank to żydowska dziewczynka, która w tym miejscu wraz ze swoją rodziną ukrywała się przed nazistami. Spędziła tu całkowicie w ukryciu dwa lata swojego życia, zanim trafiła do obozu koncentracyjnego, z którego już niestety nie wyszła. Tu powstał jej dziennik, w którym opisywała wszystko to, co ją otaczało, a także swoje przemyślenia. Dom Franków przerobiono na muzeum, gdzie zobaczyć można ukryte pomieszczenia i fotografie.

Dom Rembrandta — dom — muzeum. Miejsce, gdzie Rembrandt żył i tworzył. Są tu wystawiane jego prace. W trakcie naszej krótkiej przechadzki po tej części centrum miejsce to było zamknięte. Sam budynek jest jednak urokliwy, w przeciwieństwie do nowoczesnego…

Amsterdam: spacer po mieście 9

… Muzeum Van Ghoga — ok, tu on nie żył. Miejsce to poświęcone jest jego twórczości. Znajduje się tu ponad 200 obrazów mistrza, 500 jego rysunków i 700 listów i stanowi to największą taką kolekcję na świecie.

Rijksmuseum, czyli Muzeum Państwowe — muzeum narodowe w Amsterdamie.

Singel – najstarszy kanał Amsterdamu Na jego brzegu znajduje się słynny targ kwiatowy.

Amsterdam — gdzie się zatrzymać?

W Amsterdamie polecamy miejsce, które oferuje widok na port wielki jak świat. Miejsce to znajduje się zaledwie 15 minut spacerkiem od głównych atrakcji. Nie jest jednak narażone na hałas, który oferuje imprezowe centrum miasta. Polecamy hotel Mövenpick Hotel Amsterdam City Centre. Pobyt w tym hotelu, jak również w każdym innym miejscu w Amsterdamie możecie zarezerwować, klikając TUTAJ.

✈️ Szukasz lotów do 🇳🇱 Holandii 🇳🇱 ❓ Kliknij TUTAJ, aby poznać nasze techniki na tanie latanie ❗

🛌 Potrzebujesz noclegu na miejscu? Najtańsze noclegi znajdziesz na booking.com

🏥 Wyjeżdżając za granicę nie zapomnij o ubezpieczeniu turystycznym ❗ Znajdź najlepsze ubezpieczenie, korzystając z wyszukiwarki Rankomat

🌐 Pozostań w kontakcie z bliskimi, dzięki Airalo! Wpisując specjalny kod polecający: ADRIAN6665 otrzymasz 3 USD zniżki na pierwsze zamówienie, a nasz SAMOUCZEK pomoże Ci w instalacji eSim!

Wróć

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polub nas na facebooku

Śledź nas na Instagramie

🏚️ Osiedle Przyjaźń – czyli warszawska kapsuła cza 🏚️ Osiedle Przyjaźń – czyli warszawska kapsuła czasu.

Tu czas się zatrzymał - drewniane domki, ciche podwórka i malownicze werandy, które widziały więcej niż niejeden monitoring. 
Zamiast szklanego biurowca – zielony domek z kotem na dyżurze. Zamiast parkomatu – zaparkowany skuter z duszą. A zamiast bramy z domofonem – pies z noskiem wystawionym pod furtkę 🙂

Kiedyś tymczasowe miasteczko dla radzieckich budowniczych Pałacu Kultury, dziś – pełnoprawna stolica drewnianego klimatu i niezamierzonych sentymentów.
#warszawa #osiedleprzyjaźń #osiedleprzyjazn #drewnianedomki #drewnianedomy #atrakcjewarszawa
🧶 Praga się wydziarała… tzn. wydziergała! 🧶 Warsz 🧶 Praga się wydziarała… tzn. wydziergała! 🧶

Warszawska Praga. Miejsce, gdzie czasem trudno odróżnić sztukę uliczną od sabatu miejskich dziwadeł.  To tutaj słupki – TE nudne, czarne, uliczne kikutki – postanowiły wyjść z cienia i… założyć swetry. A efekt? Każdy słupek ma więcej osobowości niż niejeden kandydat w wyborach samorządowych.

Baby Yoda? Jest. Minionek? Oczywiście. Kicia Kocia? A jakże. Fortepian w rozmiarze słupkowym? Czemu nie!
Są też paski, kropki, kwiatki i podejrzane stworzenia przypominające wełniane kaktusy po LSD. 

I nie pytaj, czy to sztuka – to Praga.

Praga się nie zmienia. Praga się rozwija – z pętelki na pętelkę.

📍ul. Kawęczyńska, Warszawa##

#warszawa #warszawapraga #warszawazdzieckiem #warszawazdziećmi #warszawa_warsaw #pragapołudnie #atrakcjewarszawa #atrakcjewarszawy
W Dubaju wszystko musi być większe - nawet chwasty W Dubaju wszystko musi być większe - nawet chwasty :)

W samym sercu Dubaju, tuż obok Burdż Chalifa, można natknąć się na gigantyczne dmuchawce. Nie, nie rosną tutaj naturalnie. To rzeźba polskiego artysty Mirka Struzika(tak, dobrze czytacie – Mirek to Polak, który zrobił Dubajowi łąkę:)). Jego gigantyczne dmuchawce wyglądają, jakby ktoś wziął zwykłe polne rośliny i wrzucił je do laboratorium, w którym inżynierowie Dubaju projektują kolejne megastruktury. Efekt? Futurystyczna łąka ze stali nierdzewnej, podświetlona w taki sposób, że wieczorem wygląda jak scenografia do filmu science fiction.

Jeśli Dubaj ma jedną zasadę, to brzmi ona: rób wrażenie. I dmuchawce Mirka Struzika doskonale wpisują się w tę filozofię.

#dubaj #dmuchawcedubaj #dzieckowdubaju #dubajzdzieckiem #dubaj🇦🇪 #mirekstruzik #polacywpodróży #polacywdubaju #burdżchalifa #burdzchalifa
Nasz trzeci raz w Dubaju. Trzydniowy stop w drodze Nasz trzeci raz w Dubaju. Trzydniowy stop w drodze do Wietnamu. Gdzie się zatrzymać? Braliśmy pod uwagę dwie opcje: Deirę – starą, handlową część Dubaju, oraz Szardżę – sąsiedni emirat, który jest tańszy, ale jednocześnie konserwatywny i mniej „dubajski”. Ostatecznie wygrała Deira – bo blisko lotniska i bardziej autentyczna.
 

Deira – Dubaj, który oddycha, a nie tylko błyszczy🫚🧄🧅

Jeśli wasza wizja Dubaju to jedynie szklane wieżowce, złote klamki i klimatyzowane przystanki autobusowe, to Deira może was zdziwić. To tutaj miasto naprawdę żyje. Nie w Instagramowym sensie „wow, patrzcie na ten infinity pool”, ale w rzeczywistości – w wąskich uliczkach, przy zatłoczonych bazarach, w zapachu świeżego chleba i przypraw.

Wielu uważa Deirę za „mniej bezpieczną”, co w języku turystów oznacza zazwyczaj: jest tam taniej i bardziej autentycznie. W rzeczywistości nie czuliśmy się tu ani trochę zagrożeni – może poza chwilą, gdy sprzedawca perfum próbował przekonać nas, że jego zapach „trzyma się dwa tygodnie” 😉

Kto mieszka w Deirze? 👳‍♂️🧕

Deira to Dubaj imigrantów. Mieszka tu głównie ludność pochodząca z Indii, Pakistanu, Bangladeszu, Filipin i Afryki Wschodniej. To oni od dekad tworzą to miasto – prowadzą sklepy, smażą najlepsze samosy w okolicy i zarządzają biznesami, które pozwoliły Dubajowi stać się tym, czym jest. 

Abra – najtańsza atrakcja Dubaju🚣

Jedną z największych atrakcji Deiry jest przeprawa przez zatokę Dubai Creek. I tu wchodzi ona – cała na drewniano – abra. To tradycyjna łódka, którą od wieków mieszkańcy Dubaju przemieszczali się między Deirą a Bur Dubai. Koszt tej przygody? 2 dirhamy (czyli jakieś 2,20 zł). Tak, w Dubaju nadal istnieje coś, co kosztuje mniej niż batonik w automacie. 

Przejazd trwa dosłownie kilka minut, ale to wystarczy, by poczuć klimat dawnego Dubaju. 

#dubaj #dubajzdzieckiem #deira #deirazdzieckiem #dubaicreek #dubaj🇦🇪 #emiratyarabskiedlapolaków #dubajdlapolaków #dubajewo #dzieckowdubaju #abra #abradubaj
Ile kosztuje dostanie się do Wietnamu? Podzielimy Ile kosztuje dostanie się do Wietnamu? Podzielimy się naszymi kosztami i przemyśleniami, ale zaznaczamy: byliśmy uwiązani terminami, więc niektóre decyzje można było zorganizować taniej. Mediana? Zazwyczaj wychodzi drożej. A my? No cóż, złapaliśmy kilka okazji, ale i kilka wpadek. Oto jak to wyglądało.

Loty – czyli jak nie zbierać mil🛫

Nasza podróż rozpoczęła się od lotu do… Dubaju. Dlaczego? Bo promocje kuszą. Turkish Airlines miało wtedy świetną ofertę – bilety w dwie strony za 1150 PLN na osobę, z bagażem rejestrowanym i posiłkiem na pokładzie. Brzmiało jak marzenie, prawda? Tym bardziej że zbieramy punkty Miles & More. 
Niestety, jak się później okazało, w zakupionej przez nas taryfie punkty nie są naliczane. Brawo my 🙂

Na dokładkę czekała nas sześciogodzinna przesiadka w Stambule. Czy można to było zorganizować lepiej? Pewnie. Ale przynajmniej odkryliśmy pro tip: jeśli macie przesiadkę dłuższą niż 5 godzin, Turkish Airlines oferuje darmowy posiłek na lotnisku. Wystarczy udać się do Care Pointu i poprosić o voucher – dostaniecie kupon na posiłek z napojem do wykorzystania w jednej z restauracji. Biorąc pod uwagę ceny na lotnisku w Stambule (jedna kanapka Big Mac za 62 PLN, serio?), to jest game changer.

Dubaj – trzy dni błyskotek🏙️🇦🇪

W Dubaju spędziliśmy trzy dni. Nie będziemy się rozpisywać, bo Dubaj to Dubaj: błysk, przepych i klimatyzacja ustawiona na „syberyjski mróz”. Naszym następnym krokiem był lot Cathay Pacific do Wietnamu – dokładnie do Ho Chi Minh.

Lot do Wietnamu ✈️🇻🇳

Za bilet w dwie strony z Dubaju do Ho Chi Minh zapłaciliśmy 1450 PLN na osobę. Cena obejmowała bagaż rejestrowany i posiłek, a Cathay Pacific, linie z Hongkongu, zadbały o nasz komfort. W Hongkongu mieliśmy kilkugodzinną przesiadkę i ambitny plan: szybkie zwiedzanie. Niestety, plan rozbił się o deszczową rzeczywistość i naszą walkę z jet lagiem. Zamiast eksploracji miasta wybraliśmy siedzenie na lotnisku.

#wietnam #lotydowietnamu #vietnam #turkishaitlines #cathaypacific #lotniczetipy #taniebiletydoazji #taniebiletydowietnamu #biletydosajgonu
Instytut Oceanografii w Nha Trang, jedno z najstar Instytut Oceanografii w Nha Trang, jedno z najstarszych centrów badawczych w Wietnamie, zaprasza na niezwykłą podróż w głąb oceanu. A dokładniej – w głąb starego budynku pełnego ryb, formaliny i lekkiego chaosu. Brzmi jak coś dla was? No to zaczynajmy!

Wchodzimy do środka. Tutaj zaczyna się prawdziwa podróż, która bardziej przypomina wycieczkę do muzeum z czasów naszego dzieciństwa niż nowoczesne centrum edukacyjne.

Co znajduje się wewnątrz?🐠🦈🐙🪼
 • Akwaria – kilka pomieszczeń z małymi zbiornikami, w których pływają ryby, koralowce, a czasem coś, co wygląda jak mieszanka obu. Nie spodziewajcie się oceanicznego spektaklu na miarę dubajskiego akwarium – to raczej skromna prezentacja lokalnej fauny morskiej. 
 • Wypchane stworzenia morskie – tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Rekiny, żółwie, a nawet wieloryby w wersji „po życiu” czekają na was w szklanych gablotach. Niektóre eksponaty są imponujące, inne wyglądają, jakby miały za sobą długą i bolesną podróż przez czas. 
 • Zbiory w formalinie – jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wygląda ośmiornica w słoju, to macie okazję się przekonać. Kolekcja jest imponująca, ale trochę przypomina gabinet osobliwości z XIX wieku. Może i niezbyt nowoczesne, ale na pewno oryginalne.

Ile to kosztuje?💵
Wstęp kosztuje zaledwie 40 000 VND (około 7 zł) za osobę dorosłą i 20 000 VND (około 3,5 zł) za dziecko.

Jak się tam dostać?🚍🛵
Instytut znajduje się około 6 km od centrum Nha Trang. Najłatwiej dojechać  taksówką. Jeśli wolicie spacer, przygotujcie się na trochę wysiłku w tropikalnym słońcu (przetestowane). Fajnie idzie się plażą. Później, na ostatnie km, lepiej wziąć taksówkę.

#nhatrang #nhatrangvietnam #nhatrangzdzieckiem #wietnamzdzieckiem #polacywwietnamie #muzeumwwietnamie #wietnamskie #wietnam2024 #urlopwwietnamie #wakacjewwietnamie
W cieniu betonowych hoteli i gwaru skuterów w Nha W cieniu betonowych hoteli i gwaru skuterów w Nha Trang, znajdujemy Świątynię Long Son – miejsce, które łączy duchowość, architekturę i odrobinę wysiłku fizycznego.

Świątynia Long Son, znana także jako Pagoda Białego Buddy, została zbudowana pod koniec XIX wieku, choć obecny wygląd to efekt wielu remontów. 

Aby dotrzeć do najsłynniejszego punktu Long Son – wielkiego, siedzącego Białego Buddy – musimy wspiąć się po 152 schodach. Brzmi niewinnie? Poczekaj, aż poczujesz wietnamską wilgotność. 

Po drodze zatrzymujemy się przy Leżącym Buddzie - i tak, jest tak spokojny, jak tylko można sobie wyobrazić. Posąg przedstawia Buddę w momencie nirwany – czyli w stanie, który można osiągnąć, gdy przestajesz przejmować się szaleńczym ruchem w Nha Trang. To świetny moment, by złapać oddech (lub wymyślić pretekst, żeby już nie iść dalej).

Na szczycie wzgórza czeka na nas nagroda: gigantyczny, 24-metrowy posąg siedzącego Buddy Gautamy na lotosowym tronie. Widoczny z wielu części miasta, ten posąg jest nie tylko symbolem Long Son, ale też Nha Trang jako całości.

#wietnam #nhatrang #nhatrangzdzieckiem #świątyniawnhatrang #wakacjewwietnamie
Po dotarciu kolejką linową (tak, tą jedną z najdłu Po dotarciu kolejką linową (tak, tą jedną z najdłuższych nad wodą – 3,3 km), stajemy na ziemi Hon Tre i mamy ochotę krzyknąć „wow”. 
Palmy, szerokie chodniki, perfekcyjnie ułożona kostka i uśmiechnięta obsługa w firmowych uniformach. Ale zaraz… Gdzie ci wszyscy ludzie? Mimo popularności miejsca, wydaje nam się, że spacerujemy po lekko opustoszałym planie filmowym.

Po jakimś czasie spędzonym w kraju, gdzie skutery to przedłużenie nóg, a przepisy ruchu drogowego są raczej sugestią a nie regułą, Hon Tre jawi się nam jako dziwna, niemal surrealistyczna oaza. Wyobraź sobie – ani jednego skutera! Żadnych trąbiących klaksonów, żadnego ryzyka, że wjedzie w Was skuterzysta, który jednocześnie rozmawia przez telefon, wiezie dwie osoby oraz kurczaka w klatce. W zamian dostajemy chodniki. Tak, chodniki – i to takie, po których naprawdę można chodzić.

Nie ma się co oszukiwać – Hon Tre to miejsce, gdzie ryzyko zostało wyeliminowane do zera. Chcesz przejść przez ulicę? Proszę bardzo, nie ma ulic. Masz ochotę na dreszczyk emocji? Musisz poszukać go w parku rozrywki VinWonders, bo spacerując po wyspie, możesz co najwyżej potknąć się o własną nogę.

Hon Tre to Wietnam na sterydach – piękny, idealny, ale trochę… sztuczny:)

#wietnam #wietnamzdzieckiem #wyspawietnam #nhatrangatrakcje #hontre #hontre
Instagram

Dołącz do naszej grupy na FB: Tanie loty i wczasy – same rarytasy :)

grupa na fb
© 2026 Okulary Na Świat | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme