Skip to content
Okulary Na Świat
Menu
  • Strona główna
  • O nas
  • Tu i tam
    • Afryka
      • Egipt
    • Ameryka Północna
      • Meksyk
    • Azja
      • Arabia Saudyjska
      • Indonezja
      • Izrael
      • Malezja
      • Singapur
      • Tajlandia
      • Turcja
      • Wietnam
      • ZEA
    • Europa
      • Anglia
      • Belgia
      • Chorwacja
      • Czechy
      • Estonia
      • Francja
      • Grecja
      • Holandia
      • Łotwa
      • Macedonia
      • Polska
        • Małopolskie
        • Podkarpackie
        • Pomorskie
        • Wielkopolskie
      • Rumunia
      • Słowacja
      • Węgry
  • Lifestyle
    • Inspiracje
    • Hotele
    • Pyszności
    • Projekt: rodzina
      • z Afryki
      • z Ameryki Północnej
      • z Ameryki Południowej
      • z Azji
      • z Europy
    • Recenzje książek
    • Recenzje linii lotniczych
    • W podróży z dzieckiem
  • Tanie latanie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polski
  • English
Menu

Samochodem do Pragi – o czym warto pamiętać?

Posted on 2020-07-272023-11-15 by OkularyNaŚwiat

Do Pragi wybraliśmy się na sierpniowy długi weekend. Zdecydowaliśmy się na nocną podróż samochodem. Z Poznania wyjechaliśmy kilka minut po północy, żeby wczesnym rankiem zameldować się w stolicy naszych południowych sąsiadów. Plusem takiego rozwiązania jest również to, że nasz najmłodszy podróżnik właściwie całą trasę przespał i obudził się dopiero w Czechach. O podróży samochodem z dzieckiem pisaliśmy już TUTAJ. W tym wpisie przedstawimy Wam to, o czym należy pamiętać przed wyjazdem autem do Czech.

Przed wyjazdem – przygotowanie obowiązkowego wyposażenia auta

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Czechach jest dużo bardziej rozbudowane niż w Polsce. Pomimo iż kraj ten ratyfikował Konwencję Wiedeńską o Ruchu Drogowym, na mocy której wystarczające jest, aby wyposażenie naszego auta było takie jak wymagane przepisami kraju, w którym nasze auto jest zarejestrowane, to niestety rzadko można liczyć na znajomość tego przepisu przez lokalnych policjantów. Ci, za brak któregokolwiek z elementów obowiązkowego wyposażenia samochodu, przewidzianych przepisami czeskiego prawa będą chcieli nam wystawić mandat. W razie odmowy jego przyjęcia skierują sprawę do sądu, zapewniając nam kolejne, mniej przyjemne wizyty w tym kraju.

Przed wyjazdem do Czech warto zatem zadbać o następujące elementy wyposażenia samochodu:

  • Koło zapasowe, lewarek i klucz – tak jak koło zapasowe raczej większość kierowców ma (no chyba, że akurat w jego miejscu zamontowano butlę LPG, albo… akurat go po prostu nie ma, lub nie jest już kołem zapasowym… lub z jakiegokolwiek innego powodu znikło z auta), tak lewarek i klucz są elementami, które już nie są aż tak popularne (chociaż warto je mieć nawet w Polsce). 

  • Komplet zapasowych żarówek, wraz z bezpiecznikami – kosztuje grosze i patrząc na to, ile osób jeździ po polskich drogach z przepalonymi żarówkami od świateł mijania (pół biedy za dnia, gorzej w nocy) to nie wiem, czy nie powinno się takiego obowiązku wprowadzić i u nas…

  • Kamizelka odblaskowa – uwaga! – musi się ona znajdować w kabinie samochodu, a każdy, kto samochód opuszcza poza terenem zabudowanym, powinien mieć ją na sobie.

  • Apteczka w standardzie unijnym

Oczywiście poza powyższymi elementami trzeba posiadać także te, które zarówno w Polsce, jak i w Czechach są obowiązkowe. Mowa tu oczywiście o trójkącie ostrzegawczym i gaśnicy.

Ok, gotowi do drogi? 

No to jedziemy! 

Jak dojechać do Pragi z Polski

Jest co najmniej kilka dróg, które można wybrać. My zdecydowaliśmy się na trasę przez Wrocław, Kudowę-Zdrój, Hradec Kralove, a więc w Polsce S5, A8 (obwodnica Wrocławia) i droga krajowa nr 8, zaś w Czechach droga krajowa nr 33 i droga krajowa nr 11. Istnieje możliwość, żeby ostatni odcinek tej trasy pokonać autostradą, należy jednak w tym celu wykupić winietę. My zdecydowaliśmy się na pokonanie tej trasy bezpłatnymi odcinkami dróg, winiety zatem nie kupowaliśmy. W razie jednak jakby ktokolwiek potrzebował to koszt winiety 10-dniowej to 12,50 EUR. Dodamy tylko (na wypadek jakby ktoś do Czech wybierał się na dłużej), że koszt winiety miesięcznej to 18 EUR, zaś winiety rocznej to 60,50 EUR.
Drogi bezpłatne w Czechach są w bardzo dobrym stanie. Poruszając się po nich, należy jednak szczególnie zwrócić uwagę na znaki, żeby nagle nie znaleźć się na drodze płatnej. Drogi płatne oznaczone są sześciobokiem z szarym kołem pośrodku i na nich winieta jest wymagana.

Ograniczenia prędkości w Czechach

Tego na prawdę warto przestrzegać, bo mandaty w Polsce to grosze przy tym, co jest w Czechach. Dodatkowo warto powiedzieć, że ograniczenia są rygorystycznie pilnowane przez czeskich policjantów. Na bezpłatnych drogach trzeba się mieć na baczności ze względu na fotoradary. Za nawet niewielkie przekroczenie prędkości mogą nam one zrobić zdjęcie, które stanie się niefajną, spóźnioną pamiątką wakacyjną. 

Poniższa tabela przedstawia ograniczenia prędkości w Czechach, oraz kilka przydatnych informacji:Ograniczenia prędkości w Czechach

fot. bankier.pl

Warto zwrócić jeszcze uwagę na dopuszczalny limit alkoholu. Nawet jedno, zimne, pyszne czeskie piwko wieczorkiem może sprowadzić na nas kłopoty, gdy planujemy podróż wczesnym rankiem.

Jak poruszać się samochodem po czeskiej stolicy

Odpowiedź na to pytanie brzmi… wcale! 🙂 Strefy płatnego parkowania w niemal całym centrum oraz różnokolorowe miejsca parkingowe przyprawiają o zawrót głowy. I tak kolejno:

  • Strefa niebieska – tych jest w zasadzie najwięcej. Oznaczają, że na danym miejscu mogą parkować na dłużej jedynie osoby zameldowane w danej dzielnicy. Nam wolno zostawić w nich auto jedynie na 3 godziny, oczywiście odpłatnie.

  • Strefa pomarańczowa – specjalna strefa dla odwiedzających w pobliżu szpitali i urzędów. Maksymalny czas parkowania określony jest na znaku drogowym. 

  • Strefa fioletowa – tu możemy pozostawić nasz samochód na czas nieprzekraczający 24 godzin.

  • Strefa żółta (czy raczej żółte linie) – zaparkowanie w tym miejscu grozi odholowaniem, szukaniem naszego auta po parkingach całego miasta i oczywiście koniecznością zapłacenia stosownej kary. Żółta linia przy krawędzi zarezerwowana jest bowiem np. dla służb miejskich.

Za parkowanie w każdej z trzech powyższych stref z łatwością zapłacimy online lub w automatach na ulicy.

Oczywiście nie ma nic za darmo i za zaparkowanie w każdym miejscu przyjdzie nam słono zapłacić, zwłaszcza jeżeli nasze auto zostawiamy na dłużej. Jak zatem poradzić sobie z zagadnieniem pozostawienia naszych czterech kółek w Pradze tak, aby nasz portfel nie został całkowicie wydrenowany?
Jeżeli Wasz hotel nie dysponuje miejscem parkingowym (a nasz np. nie dysponował) lub śpiewa sobie ceny z kosmosu za pozostawienie na nim auta – to z pomocą przychodzi sieć P+R, rozlokowana w różnych częściach miasta. Pozostawienie auta na jednym z takich parkingów ma w zasadzie same plusy.
Po pierwsze; są to parkingi ulokowane blisko stacji metra, dzięki czemu szybko dostaniemy się w niemal każde miejsce Pragi,
Po drugie; są bodaj najtańszą opcją zostawienia auta w Pradze. Za dobę płaci się jedynie 20 CZK. Jeżeli auto pozostawimy między 1, a 4 w nocy to do tej kwoty należy doliczyć 100 CZK oraz 20 CZK za kolejny dzień. Tak więc my za pozostawienie auta w czwartek o 9 rano i jego odbiór w sobotę około 22 zapłaciliśmy jedynie 260 CZK (około 44 PLN). Zostawiliśmy auto na P+R Ladvi, skąd metrem i tramwajem dojechaliśmy do naszego hotelu. 
Przemieszczanie się po czeskiej stolicy komunikacją miejską to chyba najlepsze rozwiązanie. Sieć miejskiego transportu jest bowiem świetnie rozwinięta i możemy za jej pośrednictwem w wygodny i szybki sposób dotrzeć w zasadzie wszędzie. Zdecydowanie odradzamy poruszanie się po centrum Pragi samochodem.   

To już chyba wszystko, czym możemy podzielić się z Wami, jeżeli chodzi o podróż po Czechach samochodem i kwestie poruszania się autem po czeskiej stolicy. Mamy nadzieję, że nasz wpis pomoże Wam przy planowaniu Waszej podróży :).

Gdzie się zatrzymać w Pradze?

Jeśli nie macie jeszcze noclegu w Pradze, to polecamy Wam hotel ze śniadaniem z bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny. Fleur De Lis Hotel (link do rezerwacji TUTAJ) mieści się w spokojnej okolicy miasta, blisko stacji metra.  Oferuje przestronne, czyste pokoje, zraz obok hotelu jest uliczka z licznymi knajpkami.

✈️ Szukasz lotów do Czech 🇨🇿 ❓ Kliknij TUTAJ, aby znaleźć najtańszy lot do tego miejsca ❗

🛌 Potrzebujesz noclegu na miejscu? Najtańsze noclegi znajdziesz na booking.com

🌐 Pozostań w kontakcie z bliskimi, dzięki Airalo! Wpisując specjalny kod polecający: ADRIAN6665 otrzymasz 3 USD zniżki na pierwsze zamówienie, a nasz SAMOUCZEK pomoże Ci w instalacji eSim!

Wróć

____________________________________________________________________________________________________________
  • fot. Rodrigo Ardilha// Unsplash
    Nasze okulary na Pragę

5 thoughts on “Samochodem do Pragi – o czym warto pamiętać?”

  1. Starszy rocznik auta pisze:
    2022-05-18 o 5:19 pm

    Witam , czy wiek auta ma znaczenie przy przekraczaniu granicy Czech ? Posiadam samochód z przed 2000r. I słyszałem opinie, że nie wjadę do czech, lecz nie znalazłem nigdzie informacji która to potwierdzi.

    Odpowiedz
    1. OkularyNaŚwiat pisze:
      2022-05-20 o 8:00 pm

      Powiem szczerze, że nic mi o tym nie wiadomo. Nasze auto było z 2004 roku. Ale… Nikt nas w żaden sposób nie kontrolował, nikt nie sprawdzał nam dokumentów auta, tak więc w ciemno bym powiedział, że o ile nie będziesz mieć kontroli drogowej to nikt nawet nie będzie wiedział czy jeździsz autem z 1999 roku, czy z 2000. Pozdrawiamy

      Odpowiedz
    2. Rm pisze:
      2023-02-12 o 1:36 pm

      Wjechałem audi 80 z 1993, miałem kontrole drogowa w Czechach, żadnych problemów

      Odpowiedz
  2. Mirecki pisze:
    2023-07-09 o 10:05 pm

    Jeśli moje auto fabrycznie nie było wyposażone w koło zapasowe, tylko w zestaw naprawczy, to muszę kupic?

    Odpowiedz
    1. OkularyNaŚwiat pisze:
      2023-09-01 o 7:33 am

      „Na stronach Ministerstwa Transportu opublikowano propozycje zmian wyposażenie obowiązkowego pojazdów samochodowych, które weszły w życie od 1 października (2018). Zgodnie z nimi będzie ono ograniczone do kamizelki odblaskowej, trójkąta ostrzegawczego oraz koła zapasowego z narzędziami koniecznymi do jego wymiany (lewarek, klucz). Ta ostatnia pozycja obowiązuje też tylko w wypadku, gdy samochód nie jest wyposażony w zestaw naprawczy, ogumienie umożliwiające dojazd do warsztatu (z obowiązkową sygnalizacją ubytku ciśnienia), lub nie posiada wykupionej usługi Assistance, obejmującej cały obszar Republiki.”

      Za czechy24.com.pl

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polub nas na facebooku

Śledź nas na Instagramie

🏚️ Osiedle Przyjaźń – czyli warszawska kapsuła cza 🏚️ Osiedle Przyjaźń – czyli warszawska kapsuła czasu.

Tu czas się zatrzymał - drewniane domki, ciche podwórka i malownicze werandy, które widziały więcej niż niejeden monitoring. 
Zamiast szklanego biurowca – zielony domek z kotem na dyżurze. Zamiast parkomatu – zaparkowany skuter z duszą. A zamiast bramy z domofonem – pies z noskiem wystawionym pod furtkę 🙂

Kiedyś tymczasowe miasteczko dla radzieckich budowniczych Pałacu Kultury, dziś – pełnoprawna stolica drewnianego klimatu i niezamierzonych sentymentów.
#warszawa #osiedleprzyjaźń #osiedleprzyjazn #drewnianedomki #drewnianedomy #atrakcjewarszawa
🧶 Praga się wydziarała… tzn. wydziergała! 🧶 Warsz 🧶 Praga się wydziarała… tzn. wydziergała! 🧶

Warszawska Praga. Miejsce, gdzie czasem trudno odróżnić sztukę uliczną od sabatu miejskich dziwadeł.  To tutaj słupki – TE nudne, czarne, uliczne kikutki – postanowiły wyjść z cienia i… założyć swetry. A efekt? Każdy słupek ma więcej osobowości niż niejeden kandydat w wyborach samorządowych.

Baby Yoda? Jest. Minionek? Oczywiście. Kicia Kocia? A jakże. Fortepian w rozmiarze słupkowym? Czemu nie!
Są też paski, kropki, kwiatki i podejrzane stworzenia przypominające wełniane kaktusy po LSD. 

I nie pytaj, czy to sztuka – to Praga.

Praga się nie zmienia. Praga się rozwija – z pętelki na pętelkę.

📍ul. Kawęczyńska, Warszawa##

#warszawa #warszawapraga #warszawazdzieckiem #warszawazdziećmi #warszawa_warsaw #pragapołudnie #atrakcjewarszawa #atrakcjewarszawy
W Dubaju wszystko musi być większe - nawet chwasty W Dubaju wszystko musi być większe - nawet chwasty :)

W samym sercu Dubaju, tuż obok Burdż Chalifa, można natknąć się na gigantyczne dmuchawce. Nie, nie rosną tutaj naturalnie. To rzeźba polskiego artysty Mirka Struzika(tak, dobrze czytacie – Mirek to Polak, który zrobił Dubajowi łąkę:)). Jego gigantyczne dmuchawce wyglądają, jakby ktoś wziął zwykłe polne rośliny i wrzucił je do laboratorium, w którym inżynierowie Dubaju projektują kolejne megastruktury. Efekt? Futurystyczna łąka ze stali nierdzewnej, podświetlona w taki sposób, że wieczorem wygląda jak scenografia do filmu science fiction.

Jeśli Dubaj ma jedną zasadę, to brzmi ona: rób wrażenie. I dmuchawce Mirka Struzika doskonale wpisują się w tę filozofię.

#dubaj #dmuchawcedubaj #dzieckowdubaju #dubajzdzieckiem #dubaj🇦🇪 #mirekstruzik #polacywpodróży #polacywdubaju #burdżchalifa #burdzchalifa
Nasz trzeci raz w Dubaju. Trzydniowy stop w drodze Nasz trzeci raz w Dubaju. Trzydniowy stop w drodze do Wietnamu. Gdzie się zatrzymać? Braliśmy pod uwagę dwie opcje: Deirę – starą, handlową część Dubaju, oraz Szardżę – sąsiedni emirat, który jest tańszy, ale jednocześnie konserwatywny i mniej „dubajski”. Ostatecznie wygrała Deira – bo blisko lotniska i bardziej autentyczna.
 

Deira – Dubaj, który oddycha, a nie tylko błyszczy🫚🧄🧅

Jeśli wasza wizja Dubaju to jedynie szklane wieżowce, złote klamki i klimatyzowane przystanki autobusowe, to Deira może was zdziwić. To tutaj miasto naprawdę żyje. Nie w Instagramowym sensie „wow, patrzcie na ten infinity pool”, ale w rzeczywistości – w wąskich uliczkach, przy zatłoczonych bazarach, w zapachu świeżego chleba i przypraw.

Wielu uważa Deirę za „mniej bezpieczną”, co w języku turystów oznacza zazwyczaj: jest tam taniej i bardziej autentycznie. W rzeczywistości nie czuliśmy się tu ani trochę zagrożeni – może poza chwilą, gdy sprzedawca perfum próbował przekonać nas, że jego zapach „trzyma się dwa tygodnie” 😉

Kto mieszka w Deirze? 👳‍♂️🧕

Deira to Dubaj imigrantów. Mieszka tu głównie ludność pochodząca z Indii, Pakistanu, Bangladeszu, Filipin i Afryki Wschodniej. To oni od dekad tworzą to miasto – prowadzą sklepy, smażą najlepsze samosy w okolicy i zarządzają biznesami, które pozwoliły Dubajowi stać się tym, czym jest. 

Abra – najtańsza atrakcja Dubaju🚣

Jedną z największych atrakcji Deiry jest przeprawa przez zatokę Dubai Creek. I tu wchodzi ona – cała na drewniano – abra. To tradycyjna łódka, którą od wieków mieszkańcy Dubaju przemieszczali się między Deirą a Bur Dubai. Koszt tej przygody? 2 dirhamy (czyli jakieś 2,20 zł). Tak, w Dubaju nadal istnieje coś, co kosztuje mniej niż batonik w automacie. 

Przejazd trwa dosłownie kilka minut, ale to wystarczy, by poczuć klimat dawnego Dubaju. 

#dubaj #dubajzdzieckiem #deira #deirazdzieckiem #dubaicreek #dubaj🇦🇪 #emiratyarabskiedlapolaków #dubajdlapolaków #dubajewo #dzieckowdubaju #abra #abradubaj
Ile kosztuje dostanie się do Wietnamu? Podzielimy Ile kosztuje dostanie się do Wietnamu? Podzielimy się naszymi kosztami i przemyśleniami, ale zaznaczamy: byliśmy uwiązani terminami, więc niektóre decyzje można było zorganizować taniej. Mediana? Zazwyczaj wychodzi drożej. A my? No cóż, złapaliśmy kilka okazji, ale i kilka wpadek. Oto jak to wyglądało.

Loty – czyli jak nie zbierać mil🛫

Nasza podróż rozpoczęła się od lotu do… Dubaju. Dlaczego? Bo promocje kuszą. Turkish Airlines miało wtedy świetną ofertę – bilety w dwie strony za 1150 PLN na osobę, z bagażem rejestrowanym i posiłkiem na pokładzie. Brzmiało jak marzenie, prawda? Tym bardziej że zbieramy punkty Miles & More. 
Niestety, jak się później okazało, w zakupionej przez nas taryfie punkty nie są naliczane. Brawo my 🙂

Na dokładkę czekała nas sześciogodzinna przesiadka w Stambule. Czy można to było zorganizować lepiej? Pewnie. Ale przynajmniej odkryliśmy pro tip: jeśli macie przesiadkę dłuższą niż 5 godzin, Turkish Airlines oferuje darmowy posiłek na lotnisku. Wystarczy udać się do Care Pointu i poprosić o voucher – dostaniecie kupon na posiłek z napojem do wykorzystania w jednej z restauracji. Biorąc pod uwagę ceny na lotnisku w Stambule (jedna kanapka Big Mac za 62 PLN, serio?), to jest game changer.

Dubaj – trzy dni błyskotek🏙️🇦🇪

W Dubaju spędziliśmy trzy dni. Nie będziemy się rozpisywać, bo Dubaj to Dubaj: błysk, przepych i klimatyzacja ustawiona na „syberyjski mróz”. Naszym następnym krokiem był lot Cathay Pacific do Wietnamu – dokładnie do Ho Chi Minh.

Lot do Wietnamu ✈️🇻🇳

Za bilet w dwie strony z Dubaju do Ho Chi Minh zapłaciliśmy 1450 PLN na osobę. Cena obejmowała bagaż rejestrowany i posiłek, a Cathay Pacific, linie z Hongkongu, zadbały o nasz komfort. W Hongkongu mieliśmy kilkugodzinną przesiadkę i ambitny plan: szybkie zwiedzanie. Niestety, plan rozbił się o deszczową rzeczywistość i naszą walkę z jet lagiem. Zamiast eksploracji miasta wybraliśmy siedzenie na lotnisku.

#wietnam #lotydowietnamu #vietnam #turkishaitlines #cathaypacific #lotniczetipy #taniebiletydoazji #taniebiletydowietnamu #biletydosajgonu
Instytut Oceanografii w Nha Trang, jedno z najstar Instytut Oceanografii w Nha Trang, jedno z najstarszych centrów badawczych w Wietnamie, zaprasza na niezwykłą podróż w głąb oceanu. A dokładniej – w głąb starego budynku pełnego ryb, formaliny i lekkiego chaosu. Brzmi jak coś dla was? No to zaczynajmy!

Wchodzimy do środka. Tutaj zaczyna się prawdziwa podróż, która bardziej przypomina wycieczkę do muzeum z czasów naszego dzieciństwa niż nowoczesne centrum edukacyjne.

Co znajduje się wewnątrz?🐠🦈🐙🪼
 • Akwaria – kilka pomieszczeń z małymi zbiornikami, w których pływają ryby, koralowce, a czasem coś, co wygląda jak mieszanka obu. Nie spodziewajcie się oceanicznego spektaklu na miarę dubajskiego akwarium – to raczej skromna prezentacja lokalnej fauny morskiej. 
 • Wypchane stworzenia morskie – tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Rekiny, żółwie, a nawet wieloryby w wersji „po życiu” czekają na was w szklanych gablotach. Niektóre eksponaty są imponujące, inne wyglądają, jakby miały za sobą długą i bolesną podróż przez czas. 
 • Zbiory w formalinie – jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wygląda ośmiornica w słoju, to macie okazję się przekonać. Kolekcja jest imponująca, ale trochę przypomina gabinet osobliwości z XIX wieku. Może i niezbyt nowoczesne, ale na pewno oryginalne.

Ile to kosztuje?💵
Wstęp kosztuje zaledwie 40 000 VND (około 7 zł) za osobę dorosłą i 20 000 VND (około 3,5 zł) za dziecko.

Jak się tam dostać?🚍🛵
Instytut znajduje się około 6 km od centrum Nha Trang. Najłatwiej dojechać  taksówką. Jeśli wolicie spacer, przygotujcie się na trochę wysiłku w tropikalnym słońcu (przetestowane). Fajnie idzie się plażą. Później, na ostatnie km, lepiej wziąć taksówkę.

#nhatrang #nhatrangvietnam #nhatrangzdzieckiem #wietnamzdzieckiem #polacywwietnamie #muzeumwwietnamie #wietnamskie #wietnam2024 #urlopwwietnamie #wakacjewwietnamie
W cieniu betonowych hoteli i gwaru skuterów w Nha W cieniu betonowych hoteli i gwaru skuterów w Nha Trang, znajdujemy Świątynię Long Son – miejsce, które łączy duchowość, architekturę i odrobinę wysiłku fizycznego.

Świątynia Long Son, znana także jako Pagoda Białego Buddy, została zbudowana pod koniec XIX wieku, choć obecny wygląd to efekt wielu remontów. 

Aby dotrzeć do najsłynniejszego punktu Long Son – wielkiego, siedzącego Białego Buddy – musimy wspiąć się po 152 schodach. Brzmi niewinnie? Poczekaj, aż poczujesz wietnamską wilgotność. 

Po drodze zatrzymujemy się przy Leżącym Buddzie - i tak, jest tak spokojny, jak tylko można sobie wyobrazić. Posąg przedstawia Buddę w momencie nirwany – czyli w stanie, który można osiągnąć, gdy przestajesz przejmować się szaleńczym ruchem w Nha Trang. To świetny moment, by złapać oddech (lub wymyślić pretekst, żeby już nie iść dalej).

Na szczycie wzgórza czeka na nas nagroda: gigantyczny, 24-metrowy posąg siedzącego Buddy Gautamy na lotosowym tronie. Widoczny z wielu części miasta, ten posąg jest nie tylko symbolem Long Son, ale też Nha Trang jako całości.

#wietnam #nhatrang #nhatrangzdzieckiem #świątyniawnhatrang #wakacjewwietnamie
Po dotarciu kolejką linową (tak, tą jedną z najdłu Po dotarciu kolejką linową (tak, tą jedną z najdłuższych nad wodą – 3,3 km), stajemy na ziemi Hon Tre i mamy ochotę krzyknąć „wow”. 
Palmy, szerokie chodniki, perfekcyjnie ułożona kostka i uśmiechnięta obsługa w firmowych uniformach. Ale zaraz… Gdzie ci wszyscy ludzie? Mimo popularności miejsca, wydaje nam się, że spacerujemy po lekko opustoszałym planie filmowym.

Po jakimś czasie spędzonym w kraju, gdzie skutery to przedłużenie nóg, a przepisy ruchu drogowego są raczej sugestią a nie regułą, Hon Tre jawi się nam jako dziwna, niemal surrealistyczna oaza. Wyobraź sobie – ani jednego skutera! Żadnych trąbiących klaksonów, żadnego ryzyka, że wjedzie w Was skuterzysta, który jednocześnie rozmawia przez telefon, wiezie dwie osoby oraz kurczaka w klatce. W zamian dostajemy chodniki. Tak, chodniki – i to takie, po których naprawdę można chodzić.

Nie ma się co oszukiwać – Hon Tre to miejsce, gdzie ryzyko zostało wyeliminowane do zera. Chcesz przejść przez ulicę? Proszę bardzo, nie ma ulic. Masz ochotę na dreszczyk emocji? Musisz poszukać go w parku rozrywki VinWonders, bo spacerując po wyspie, możesz co najwyżej potknąć się o własną nogę.

Hon Tre to Wietnam na sterydach – piękny, idealny, ale trochę… sztuczny:)

#wietnam #wietnamzdzieckiem #wyspawietnam #nhatrangatrakcje #hontre #hontre
Instagram

Dołącz do naszej grupy na FB: Tanie loty i wczasy – same rarytasy :)

grupa na fb
© 2026 Okulary Na Świat | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme